Sojusz przeciwko rządom al-Bashira

SUDAN. Rebelianci z Darfuru, Kordofanu Południowego i regionu Błękitnego Nilu ogłosili zawarcie przymierza celem, którego będzie obalenie wieloletnich rządów prezydenta Sudanu, Omara al-Bashira. Zgodnie z oświadczeniem, sojusz, zwany dalej Radą Rewolucyjną Sudanu (Sudańskim Frontem Rewolucyjnym), zamierza obalić istniejący reżim wszystkimi dostępnymi środkami po czym zastąpić go systemem demokratycznym. Rebelianci utworzyli specjalną komisję wojskową, która będzie koordynować działania zbrojne i opracowywać strategię walki. „To jest przymierze polityczne i wojskowe. Będziemy kontynuować walkę do obalenia tego rządu” – zapowiedział Ibrahim el-Hilu, rzecznik jednego z odłamów Sudan Liberation Army, grupy rebeliantów z Darfuru.

Wypowiedzenie na wielu frontach walki grupie politycznej al-Bashira nastąpiło dokładnie tydzień po tym gdy prezydent Sudanu odwiedził miasto Kurmuk w Błękitnym Nilu, odbite wcześniej przez rządową armię z rąk oddziałów Północnej Armii Wyzwolenia Ludowego Sudanu (SPLA-N). Ostatnia deklaracja podwyższyła prawdopodobieństwo radykalizacji aktów przemocy, notowanych na przestrzeni ostatnich miesięcy. Rzecznik ministerstwa spraw zagranicznych Sudanu, Obiad Murawah, skrytykował obwieszczenie rebeliantów. Rząd Sudanu oskarża swoich odpowiedników z Sudanu Południowego o podgrzewanie konfliktu i dozbrajanie walczących buntowników; skargę w tej sprawie złożono już na łono Rady Bezpieczeństwa ONZ.

Zawarcie sojuszu zbiegło się w czasie ze zbombardowaniem obozu dla uchodźców w Yida na południu Sudanu. W wyniku nalotu zginęło co najmniej 12 osób. Rząd w Chartumie odrzucił jednak oskarżenia jakoby był osobiście odpowiedzialny za ten atak i ostrzeliwanie miejsc w których udzielana jest pomoc humanitarna. Walki i napięta sytuacja w Kordofanie Południowym trwają od czerwca 2011 roku. Według lokalnych grup praw człowieka w rezultacie nalotów bombowców Antonow zginęły już tam dziesiątki osób, inni doświadczyli aresztowań, tortur a także egzekucji z rąk sudańskiego wojska.

Powstanie niepodległego państwa na południu Sudanu nie rozwiązało wszystkich problemów toczących ten region. W granicach „Sudanu właściwego” pozostały terytoria, takie jak Darfur, które przez lata doświadczały wszelkich form niegodziwości: bombardowań, masowych morderstw, palenia wsi, egzekucji, niewolnictwa i tortur. Sprawujący od 20 lat autorytarne rządy w Sudanie, al-Bashir, nadal nie uruchomił procesów demokratycznych i nie został pociągnięty do odpowiedzialności za akty przemocy, które przyniosły ostatecznie śmierć setek tysięcy osób i uchodźstwo kolejnego miliona.

 

Na podstawie: Al Jaazera

Advertisements
Ten wpis został opublikowany w kategorii Afryka, Prawa Człowieka, Wojna i Przemoc. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s